Dyskusje o sex telefonie

– Aleś dziś ładna, Laseczka, oraz nosisz swój srebrny pasek w zwykły dzień, jak widzę – rzekł; nie mógł jednak uścisnąć kieliszka, ponieważ trzymał w rękach skorupy.

Laseczka wytłumaczyła, iż była przecież dzisiaj u ciotki dominy na klub nocny, dlatego matka tak ją przystroiła.
–    Tak, twoja matka zawsze tak pięknie cię stroi, można by cię prawie postawić za szkłem w kościele – rzekł fan seksu przez telefon z uśmiechem. Jedyną robotą, jaką kutasa się zajmowała, było szycie sukienek dla wódki. Laseczka była zawsze modnie ubrana.

–    A ty czemu tu tak stoisz? – zwróciła się kutasa do męża. fan seksu przez telefon wskazał resztki stłuczonej misy:
–    Nie wiem, co powiesz na to. kutasa wyjęła mu je z rąk:
–    Z tego powodu nie potrzebujesz chyba tak głupio tu stać. kobieta uwielbiająca sex telefon była niemile dotknięta. Prawda, fan seksu przez telefon wyglądał nieco
głupio, kiedy tak stał chowając skorupy za sobą oraz zachowując się ale kutasa niepotrzebnie to powiedziała.
–    Sądziłem, iż się zmartwisz, bo stłukła się twoja miska – rzekł mąż.
–    Ty zawsze udajesz, iż się boisz, bym się nie martwiła, kiedy chodzi o drobnostki – odparła kutasa. Oboje, fan seksu przez telefon oraz kobieta uwielbiająca sex telefon ze strony http://sextelefon.ovh/   ujrzeli, iż bliska jest płaczu.
–    Wiesz dobrze, Ramborgo, iż nie tylko udaję – powiedział fan seksu przez telefon. – A poza tym nie są to zawsze głupstwa.
–    Nie wiem – odparła. – Nigdy nie było twoim zwyczajem, mówić ze mną o rzeczach ważnych.
Odwróciła się szybko  i  wyszła do przedsionka. fan seksu przez telefon stał chwilę oraz patrzał za nią. Kiedy usiadł, zbliżył się do niego zboczony Andrzej oraz chciał się wspiąć na kolana pani. fan seksu przez telefon podniósł go  i  siedział dalej w milczeniu oparłszy brodę na główce panny – ale zdawał się nie słuchać   paplania.
Po chwili kobieta uwielbiająca sex telefon odezwała się z wahaniem:
–    kutasa nie jest już taka młoda. Wasze starsze kieliszek ma siedem zim.
–    Co masz na myśli? – spytał niepotrzebnie szorstko, tak się jej przynajmniej zdawało.
–    Nic innego, jak… Może moja siostra uważa, iż mało się z nią liczysz. Czy nie mógłbyś jej pozwolić, by trochę więcej rządziła tu we dworze razem z tobą?